Waluta:

Wyszukaj na stronie

Menu

Zarezerwuj nocleg:

Miejscowość:
Przyjazd:
Wyjazd:
Ilość osób:

Wynajmij samochód w Hiszpanii
Wynajmij hotel w Hiszpanii

Oferty sprzedaży:

Praktycznie nowa willa w otoczeniu pól golfowych Las Colinas Golf
499.000 €
Dwupoziomowy apartament w Playa Flamenca
149.500 €
Dwupoziomowy apartament w Playa Flamenca
COSTA BLANCA PŁD. / Playa Flamenca
Dom na dużej parceli z panoramicznym widokiem na morze w Pinar de Campoverde
370.000 €

 

FACEBOOK HISZPANIA  TWITTER  BLOGER  YOUTUBE

 

 

 

Reklama

FORUM-NIERUCHOMOSCI

Francisco Vasquez de Coronado

Francisco Vásquez de Coronado – w poszukiwaniu złotych miast

Salamanca może poszczycić się wieloma słynnymi mieszkańcami, ale jeśli w jakimś mieście w Hiszpanii na świat przychodzili późniejsi słynni matadorzy lub konkwistadorzy, to cala reszta schodziła zazwyczaj na drugi plan. Przykładem na prawdziwość tej tezy są losy Francisco Vásqueza de Coronado – jednego z najsłynniejszych hiszpańskich odkrywców geograficznych żyjących w epoce Kolumba.

Dokonania słynnych konkwistadorów, ich wielka sława i często awanturniczy styl życia, to temat na wielce interesujący film przygodowy, który z całą pewnością cieszyłby się ogromną popularnością. Nie bez powodu historie Kolumba czy Magellana elektryzują do dnia dzisiejszego, mimo że upłynęło już kilka wieków, a po hiszpańskiej potędze kolonialnej pozostało już niewiele śladów, przynajmniej na mapach geograficznych. Bo skutki tych ekspedycji odczuwalne są do dnia dzisiejszego.

Hiszpania się wzbogaciła, niestety często kosztem tubylczej ludności, której krwawe losy często każą pytać o moralne prawo do tego typu wypraw i tego sposobu cywilizowania nowo poznanych terenów. Warto zwrócić uwagę na to, że bez względu na owoce wypraw, dwór królewski w Hiszpanii nie podważał zasadności dalszych ekspedycji. Znaczącym argumentem, który pozwalał zrozumieć ów entuzjazm były z pewnością transporty pełne minerałów, drogocennego kruszcu, roślin, herbaty i ziół, które płynęły na Półwysep Iberyjski przez dziesiątki lat. W imię rozwoju i stopniowego wzbogacania się hiszpańskiego państwa, jego władze potrafiły przymknąć oko na wiele.

MEKSYK-USA-EKSPEDYCJA-CORONADO

Również na trudną do okiełznania naturę konkwistadorów, którzy – poza tym, że skutecznie realizowali zamierzenia rodziny królewskiej, nie szczędzili sobie przy tym agresji, a swoje rezultaty osiągali często niecnymi metodami. Kolumb przetarł ślad, za którym podążać zaczęli inni. Kolejne ekspedycje owocowały jeszcze liczniejszą załogą i jeszcze większą ochotą na odkrycie tego, co nieznane.

Arystokratyczny konkwistador

Francisco Vásquez de Coronado urodził się w roku 1510, w którym to Juan Ponce de Leon dokonał już swoich wielkich odkryć geograficznych. Świat zdążył usłyszeć już o istnieniu Portoryko, gdzie Ponce rządził krwawo i bezwzględnie. Wiadomo było także, że na Florydzie nie ma żadnej magicznej fontanny młodości, która istniała jedynie w legendach i ustnych przekazach lokalnych Indian. Mimo tego, ów świat czekał na kolejne odkrycia, a jeśli ktoś miał ich dokonać, to trudno byłoby o lepszego kandydata niż właśnie on.

Francisco Vásquez de Coronado przyszedl na świat w rodzinie bardzo zamożnej, wywodzącej się z hiszpańskiej szlachty. Szlacheckie pochodzenie jest niezwykle typowym dla wielu hiszpańskich i nie tylko konkwistadorów, którzy dzięki odpowiedniej sytuacji rodzinnej i wysokiemu statusowi obracali się od swojej najwcześniejszej młodości w kręgach ludzi wpływowych, odbierali wysokie wykształcenie w najlepszych szkołach, a także posiadali fundusze na zaspokojenie swoich ambicji.

Swoją karierę rozpoczął pracując na różnych stanowiskach w lokalnej administracji, głównie w urzędzie gubernatora, którego funkcję również objął. W 1535 roku Francisco Vásquez de Coronado wyruszył do ówczesnej Nowej Hiszpanii (dzisiejszy Meksyk). Tam wziął ślub z córką gubernatora Beatriz de Estrada, z która miał aż ośmioro dzieci. Ślub zapewnił Vasquezowi prawo do sporej części posiadłości gubernatora.

Do Siedmiu Złotych Miast

Wspominając o hiszpańskich konkwistadorach, nie sposób nie zauważyć pewnego podobieństwa: otóż czynnikiem, który niezwykle często popychał ich do organizowania kolejnych wypraw byłych opowieści, podania i legendy o miastach, wyspach czy niezwykłych krainach, o których mówiło się, ze kryją w sobie niezliczone bogactwa. Co więcej, wizje te stanowiły doskonały sposób na przekonanie rodziny królewskiej do wsparcia organizacji wyprawy, co gwarantowało pomoc finansową, militarną i poparcie władz państwowych dla realizowania często czysto prywatnych ambicji i zamierzeń.

W przypadku Ponce de Leona, mit o słynnym źródle, z którego wypływa magiczna woda młodości, był powodem, dla którego ten słynny odkrywca pochodzący z Kastylii wyruszył na wyprawę, która zakończyła się odkryciem Florydy, oczywiście źródła z cudowną wodą nie udało się odnaleźć. Legenda krążyła wśród Indian i to wystarczyło, aby konkwistador zapragnął odnalezienia tego miejsca bez jakiejkolwiek gwarancji, że ono w ogóle istnieje. W przypadku Francisco Vásqueza de Coronado, miał miejsce podobny mechanizm: otóż, w XVI wieku słynna była wieść o Siedmiu Miastach Cibola, rozpowszechniana przez jednego z franciszkanów z zakonu w Nicei. Owe miasta miały być niezwykle bogate w metale szlachetne, a także złoto, srebro i drogocenne kamienie. Wizja bogactwa zadziałała do tego stopnia, że w 1540 roku Antonio de Mendoza sprawujący funkcję wicekróla meksyku, zorganizował wyprawę w poszukiwaniu cudownych miast.

Ekspedycji przewodniczył nie kto inny jak Francisco Vásquez de Coronado. Wyprawa przeszła do historii jako jedna z największych tego typu ekspedycji, a odbywała się dwubiegowo: oddziały przemieszczały się zarówno drogą śródlądową jak i po lądzie. Te drugie, wyposażone w 250 jeźdźców konnych i niemal 100 członków piechoty, wsparte Indianami zamieszkującymi tereny Meksyku, po długiej wędrówce w kierunku północnym, dotarły do pierwszych osad indiańskich.

DROGA-CORONADO-USA

Niestety, wielodniowa wędrówka, a także zbyt mała ilość zapasów żywnościowych sprawiły, że członkowie wyprawy, nie wspominając o koniach i bydle, najzwyczajniej w świecie zaczęli umierać z głodu. W ten sposób, oddziały, którymi dowodził Francisco Vásquez de Coronado dotarły do indiańskich zabudowań mocno zdziesiątkowane. Nie przeszkodziło im to jednak w wygraniu starć, jakie wywiązały się między nimi a lokalnymi Indianami i zajęciu ich terenów.

Co prawda złota ani drogocennych kamieni tam nie znaleziono, ale i tak Francisco Vásquez de Coronado mógł pochwalić się nie lada zdobyczami, do których zaliczały się m.in.: rośliny strączkowe, np. fasola, kukurydza czy zioła, a także przyprawy korzenne, sól i kury. Drób występujący w osadach mógł pochwalić się niezwykłym, sporym rozmiarem, o wiele większym od tego który spotykany był w Meksyku.

Legenda wiecznie żywa

Jednak Francisco Vásquez de Coronado nie zamierzał na tym poprzestawać. Leganda głosiła wszak aż o siedmiu bogatych osadach, dlatego konkwistador był pewien, że należy iść dalej na północ, aby znaleźć jeszcze więcej drogocennych skarbów i surowców, które pozwolą mu wrócić do Meksyku, a kiedyś do rodzinnej Hiszpanii w glorii wielkiej chwały. Poza tym, wicekról Meksyku bacznie śledził wieści dotyczące wyprawy, której był pomysłodawcą, a fakt, że załoga nie znalazła żadnego złota, przepełniał go goryczą porażki i zniewagi. Nikt więc w tamtym momencie nie dopuszczał do siebie żadnej myśli o zakończeniu wyprawy.

Dość powiedzieć, że koszty wyprawy było ogromne, a znalezione do tej pory rośliny i przyprawy w żadnym wypadku nie pokrywały nawet nakładów finansowych, które poniósł dwór królewski na organizację ekspedycji. Coronado nie zaniechał więc swojej wyprawy i ekspedycja trwała dalej. Wyprawa doszła do kolejnej osady, która – jak pisze podążający z odkrywcami kronikarz – posiadała niezwykle walecznych i doskonale przygotowanych do walki obrońców. Wojska Coronada były mocno osłabione wcześniejszymi trudami wyprawy, a głód i wyczerpujące starcia z Indianami nie przemawiały na korzyść konkwistadora i jego armii.

Wywiązały się kolejne krwawe starcia, a w jednym z nich ranny został sam Francisco Vásquez de Coronado. Konkwistador postanowił kontynuować swoją wyprawę, jednak podzielił on swoich ludzi na mniejsze pododdziały i wyznaczył dowódców. Grupa pod dowództwem Hernanda de Alvarado dotarła do rzeki Rio Grande i na obrzeża słynnego miasta Acoma, które zbudowane zostało w wysokich skałach, a do którego prowadziła jedyna kręta droga złożona ze skalnych schodów. Z kolei Garcina Lopez de Cardenas ze swoimi oddziałami udał się w kierunku zachodnim i po kilkunastu dniach wędrówki dotarł do wielkiego kanionu Kolorado. W ten sposób został uznany za naturalnego odkrywcę tego rejonu.

Francisco Vásquez de Coronado nie ustawa jednak w swoich poszukiwaniach złotych miast, pełnych drogocennego kruszcu. Jednak każda kolejna wyprawa kończyła się rozczarowaniem, krwawymi walkami z tubylczą ludnością, a w konsekwencji – osłabieniem siły i woli dowódcy jak i całego zespołu. Kolejne opowieści, zasłyszane od Indian – tym razem o niezwykle bogatym mieście Quivira, zaowocowały odkryciem dzisiejszych stanów Kansas, Arizona i Kolorado.

FRANCISCO-VASQUEZ-CORONADO

Jednak wielkie bogactwa nadal pozostawały w sferze mitów i niespełnionych obietnic. Na dwór królewski w dalszym ciągu nie spływały transporty pełne złota i bogatych kruszców, a ekspedycja, która trwała już prawie dwa lata, a którą sam Francisco Vásquez de Coronado przypłacił śmiercią wielu ludzi i ranami w starciach w tubylczą ludnością, okazała się jednym wielkim rozczarowaniem pod względem ekonomicznym. Nowe tereny faktyczne odkryto, lecz wskutek ich niewielkiej atrakcyjności, nie przynosiły one konkwistadorowi chluby ani wymarzonej sławy.

W związku z tym Coronado postanowił powrócić do Meksyku, z którego wyruszył dwa lata wcześniej. W 1542 roku wrócił do swojego Culiacan, gdzie przez kolejne dwa lata pełnił fukcję gubernatora. W 1544 roku podał się do dymisji, a kolejne lata jego życia to coraz słabsza aktywność i w konsekwencji samotna śmierć w wielkiej biedzie w 1554 roku.

Zapraszamy na pozostałe serwisy IBERMAXX

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.

ico zamknij